Gdyby Reese'a zagrał ktoś bardziej przypominający Biehna (i fizycznie, i aktorsko), gdyby Sarę zagrała aktorka, gdyby Johna zagrał ktoś lepszy, gdyby wyciąć z tego wszystkie żarciki, one linery i szczerzenie zębów to myślę że moja ocena mogłaby dobić do 6/10. O poprawianiu scenariusza nie wspominam, bo to oczywiste. Za bardzo to wszystko przekombinowane, dziurawe i pozbawione jasnych zasad.
Przy Thorze 2 biedny Taylor płakał, że mu Marvel kazał humor do filmu dodać. Na szczęście tutaj mógł pokazać jakie śmiertelnie poważne kino chce robić!
Not.
Przy Thorze 2 biedny Taylor płakał, że mu Marvel kazał humor do filmu dodać. Na szczęście tutaj mógł pokazać jakie śmiertelnie poważne kino chce robić!
Not.
04-07-2015, 16:06 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-07-2015, 16:07 przez Mierzwiak.)





