Wczoraj na zakończenie maratonu Terminatora przed TG, obejrzałem ponownie TS i po tym seansie podciągam ocene do 7/10
Nie uważam tego filmu za zły. Jako kontynuacja terminatora jest swietny i dochodzę do wniosku, że można go śmiało oglądać pomijając słabą (5/10 po ostatnim seansie) trójkę
Zresztą film unika jakiś większych nawiązań do T3. Ok, jst Judgment Day na początku XXI w., jest Kate. Ale nic więcej. John chyba mógł mieć żonę, co nie ? Bardzo podoba mi się Bale jako Connor oraz nastoletni Kyle Reese. Film oglądam z przyjemnością, jest dla mnie milą rozrywką i kopalnią nawiązań do dzieł Camerona. Przy T3 raczej patrzyłem z zażenowaniem na prawie wszystkie sceny z T-X ;o W T2 mały Connor hakuje bankomaty, w TS dorosły John sam, w pojedynkę przejmuje Mototerminatora. W T3 gość dał się obezwładnić zwyklej kobiecinie i nie potrafił ogarnąć jak wyjść z psiej klatki

Wg mnie, TS ma w gruncie rzeczy tylko 2 "ale".
1) Skąd Skynet wiedział o Kyle'u ?? Ja sobie to tłumaczę tak : John sam to powiedział Marcusowi, co widać później w filmie, kiedy Skynet pokazuje nagranie tej rozmowy Wrightowi. Później wiedzę te Skynet przekazuje swojej ostatniej wyslanniczce w przeszłość - TX, która przekazuje te danę Skynetowi w 2004 i tak w kółko
Naciągane mocno. Ale pomimo tej nieścisłości i tak film mi się podoba
Część nielogiczności oraz nierozwiniętych wątków wyjaśniono w książkowym sequelu 
2) Zakończenie z sercem. Jest mocno przeciętne. Ale z 2 strony. Większość z nas wie, jakie miało być z początku zakończenie. Więc wole to które jest, w którym John dostaje serce Marcusa, niż dowiedzieć się na końcu filmu, że tym legendarnym Johnem Connorem pokazanym na początku T2 był ktoś inny ;o
Teraz zdecydowanie utwierdzam się w przekonaniu, że T2> T1 > TS > TSCC > T3. Zobaczymy jak wypadnie Genisys. Nastawiam się na turbo gniot, idę tak naprawde dla pierwszych 20 minut bo czekam na te sceny od dobrych X lat
Nie uważam tego filmu za zły. Jako kontynuacja terminatora jest swietny i dochodzę do wniosku, że można go śmiało oglądać pomijając słabą (5/10 po ostatnim seansie) trójkę
Zresztą film unika jakiś większych nawiązań do T3. Ok, jst Judgment Day na początku XXI w., jest Kate. Ale nic więcej. John chyba mógł mieć żonę, co nie ? Bardzo podoba mi się Bale jako Connor oraz nastoletni Kyle Reese. Film oglądam z przyjemnością, jest dla mnie milą rozrywką i kopalnią nawiązań do dzieł Camerona. Przy T3 raczej patrzyłem z zażenowaniem na prawie wszystkie sceny z T-X ;o W T2 mały Connor hakuje bankomaty, w TS dorosły John sam, w pojedynkę przejmuje Mototerminatora. W T3 gość dał się obezwładnić zwyklej kobiecinie i nie potrafił ogarnąć jak wyjść z psiej klatki

Wg mnie, TS ma w gruncie rzeczy tylko 2 "ale".
1) Skąd Skynet wiedział o Kyle'u ?? Ja sobie to tłumaczę tak : John sam to powiedział Marcusowi, co widać później w filmie, kiedy Skynet pokazuje nagranie tej rozmowy Wrightowi. Później wiedzę te Skynet przekazuje swojej ostatniej wyslanniczce w przeszłość - TX, która przekazuje te danę Skynetowi w 2004 i tak w kółko
Naciągane mocno. Ale pomimo tej nieścisłości i tak film mi się podoba
Część nielogiczności oraz nierozwiniętych wątków wyjaśniono w książkowym sequelu 
2) Zakończenie z sercem. Jest mocno przeciętne. Ale z 2 strony. Większość z nas wie, jakie miało być z początku zakończenie. Więc wole to które jest, w którym John dostaje serce Marcusa, niż dowiedzieć się na końcu filmu, że tym legendarnym Johnem Connorem pokazanym na początku T2 był ktoś inny ;o
Teraz zdecydowanie utwierdzam się w przekonaniu, że T2> T1 > TS > TSCC > T3. Zobaczymy jak wypadnie Genisys. Nastawiam się na turbo gniot, idę tak naprawde dla pierwszych 20 minut bo czekam na te sceny od dobrych X lat
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
07-07-2015, 10:08





