(15-07-2015, 15:07)simek napisał(a): Serio sądzisz, że Margot w Wilku i Focusie zagrała lepiej niż Lawrence np. w Winter's Bone czy Silver Lining Playbook?
Winters Bone nie widziałem, nie moje klimaty jak przypuszczam, natomiast SLP to dla mnie po prostu solidna komedia romantyczna, w której J.Law nie pokazała nic ponad to co potrafią pozostałe utalentowane aktorki od rom-komów. J.Law najlepiej wypadła w Amercian Hustle, ale to raz, że przeciętniak, dwa, że dostała tam super rolę w której mogła jechać po bandzie więc po prostu to było widać. Dziewczyna ma też na koncie sporo filmów nie wartych wspomnienia gdzie nie ma co grać.
Strasznie się nie lubię kłócić o to, kto lepiej zagrał, moim zdaniem to jest kompletnie poza percepcją widza, dopóki nie ma skrajnych odchyłek. Można wziąć największe drewno na świecie i obsadzić w roli drewna i będzie to fantastyczny występ. Można wziąć aktora który nawet nie gra, po prostu jest sobą, i będzie to fantastyczny występ w pięciu filmach z rzędu.
Margot zagrała bardzo dobrze co miała zagrać. Dostaje na razie całkiem wymagające role, tworzy wiarygodne postacie i nie znika na ekranie kiedy staje obok weteranów jak DiCaprio i W.Smith. Ja chcę jej oglądać więcej i cieszę się że wzięła rolę w której będzie mogła się rozkręcić. Natomiast to, że są aktorki bardziej utalentowane, z większym dorobkiem itd. to ja nie zaprzeczam, zawsze ktoś taki jest.
(15-07-2015, 15:21)SonnyCrockett napisał(a): od po prostu ma zdzirowatą aparycję i pasowała do roli.
See, that's acting. W Focus nie ma w sobie nic zdzirowatego - inna rola. Poza tym nie ma czegoś takiego jak zdzirowata aparycja...
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
15-07-2015, 15:36 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-07-2015, 15:41 przez Negatywny.)





