(20-07-2015, 21:20)shamar napisał(a):Jest dziadek, potem starszy pan, potem koleś w sile wieku, potem normalny Pitt, potem młodszy Pitt, potem dziecko, ja do dzisiaj nie wiem w których dokładnie scenach nie było potrzebne CGI, a film oglądałem ze 4 razy, chociaż muszę przyznać, że specem od rozpoznawania efektów nie jestem.(20-07-2015, 19:10)simek napisał(a):Tylko, że Button to był głównie stary dziadek. A przecież o wiele łatwiej zrobić pomarszczoną twarz niż młodą.Cytat:oba te filmy, w dziedzinie CGI-ludzi, to nowy poziom jakości.No nie wiem, a Benjamin Button? Coraz bardziej realistyczni CGI-ludzie to proces i nie uważam, żeby FF7, czy T:G to był jakiś szczególny przeskok.
O Arnoldzie i Walkerze wypowiem się jak oba filmy wyjdą na Blu i obejrzę dodatki.
Co do Douglasa, to jego młoda wersja była na ekranie niecałą minutę, nawet nie zdążyłem się zorientować, że gość naprawdę jest przecież dużo starszy
20-07-2015, 21:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-07-2015, 21:57 przez simek.)






