O tak, zgadzam się "Casino.." to był wyjątek, jak dotąd jedyny oglądalny dla mnie Bond. Quantum już praktycznie nie pamiętam, a Skyfall mnie znudził. A poprzednie Bondy dla mnie praktycznie nie istnieją, obejrzałem ich kilka i dziękuję (ale jutro odpalę chyba ten film z Lazenbym, podobno różni się trochę od reszty). Marzę o tym skoro jak już kręcą na upartego te filmy żeby ktoś wpadł na pomysł na zupełnie nowy film o Bondzie, nie wiem nawet coś w stylu komedii. Ale wiem, że to się nigdy nie stanie, bo ten schemat jaki mamy, twórcy wiedzą że się opłaca (Skyfall z miliardem dolarów) i widownia pójdzie na to jak zahipnotyzowana. Szkoda.
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
29-07-2015, 22:18





