Wonderfalls
jestem po pierwszym odcinku i juz mi sie podoba. Fajny klimat, typowo fullerowski, aczkolwiek bardziej niż w "Dead Like Me" podoba mi się główna bohaterka. Cyniczna i wycofana Jaye to postac latwa do polubienia, a Caroline Dhavernas zaskoczyla mnie, bo nie od razu poznalem, ze to przeciez drętwa Dr. Bloom z "Hannibala". Tutaj jest urocza. No i Lee Pace. JEST LEE PACE. Kocham Cie, Lee Pace. <3 Poki co mial z dwie linijki i maks minute na ekranie, ale licze, ze bedzie go wiecej. (Tak, nie chcialem od razu siegac po "Pushing Daisies", potem sie tym zajme. Trzeba dawkowac. I need to pace myself.)
jestem po pierwszym odcinku i juz mi sie podoba. Fajny klimat, typowo fullerowski, aczkolwiek bardziej niż w "Dead Like Me" podoba mi się główna bohaterka. Cyniczna i wycofana Jaye to postac latwa do polubienia, a Caroline Dhavernas zaskoczyla mnie, bo nie od razu poznalem, ze to przeciez drętwa Dr. Bloom z "Hannibala". Tutaj jest urocza. No i Lee Pace. JEST LEE PACE. Kocham Cie, Lee Pace. <3 Poki co mial z dwie linijki i maks minute na ekranie, ale licze, ze bedzie go wiecej. (Tak, nie chcialem od razu siegac po "Pushing Daisies", potem sie tym zajme. Trzeba dawkowac. I need to pace myself.)
06-08-2015, 04:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-08-2015, 04:44 przez Gal Anonim.)





