(05-08-2015, 17:38)Crov napisał(a): Nie. To tak, jakbym bronił fotografa używającego Photoshopa do retuszu mowaic, ze malarz poprawia kazda kropke. Ty mowisz o "przesadzie", bo wlasnie sie dowiedziales, ze Fincher uzywa jakiejs techniki. To tak jakbys krytykował reżysera za to, że za często używa statywu.Nie, Crov. Pisałem kilka razy, że nie przeszkadza mi ta technika sama w sobie. Nie przeszkadza mi, że używa czegokolwiek. Podzieliłem się tylko moją refleksją - szkoda, że ten perfekcjonizm nie zawsze przekłada się na jakość i zastanawiam się, czy aby Fincher nie przesadza. Przekręcasz moje słowa pisząc, że mówię o przesadzie, bo właśnie się dowiedziałem o tej jednej technice. To info było tylko katalizatorem, bo - serio nie chce mi się już tego powtarzać - chyba faktem jest, że Fincher generalni dużo dłubie, nie?
Cytat:Jak to w jaki? Sztuczne ptaki to sztuczne ptaki.;) Chyba, że doklejone prawdziwe ptaki to sztuczne trochę mniej. Ale w tym aspekcie podryfowaliśmy trochę w stronę, która nie do końca jest moją opinią. Żeby była jasność, ja nie mam nic przeciwko (dobremu) CGI i Fincher w wielu przypadkach jest mistrzem jego użycia. Pisząc, że wolę praktyczne od CGI miałem tylko na myśli to, że generalnie tam, gdzie nie trzeba posiłkować się kompem, wolę naturalność.Cytat:(...) odbierze to scenie trochę naturalności.W jaki sposob?
Cytat:Jakie "jeśli tak". Przeciez powinieneś to czuć i być w stanie je wskazac, skoro mowisz, ze to czujesz. ;)Ale nie gadamy o innych. Jeśli inni nadużywają i nie wynagradzają mi tego inne atuty filmu to mogę skrytykować też innych.
Cytat:Masz rację, nie wiem, że częściej. Przyjąłem taką wersję, bo jego montażysta (?) czy tam on sam mówi, że jak 2 lub więcej osób gada w jego filmie to na 99,9% użył split-screenu plus wiemy, że gość lubi powtarzać ujęcia kilkanaście-kilkadziesiąt razy. Założyłem, że skoro ma powiedzmy 50 wersji to nie dłubie tylko na podstawie jednej z nich. Jeśli takie założenia wydają Ci się absolutnie nieuzasadnione to ok, masz rację, bez sensu gdybam.Cytat:Fincher częściej miesza "różne" rozmowy.Skad wiesz, ze czesciej? I nie, nie przeskakujesz "tylko" miedzy kamerami. Zwlaszcza, ze - tak jak mowilem - wcale nie rzadko zdarza sie, ze jednego aktora akurat przy kreceniu tego w ogole nie ma.
Też już mówiłem, że wiem, że kręci się czasami bez drugiego aktora. Pisałem o skrajnościach Anderson-Fincher.
Cytat:Wniosek z tej rozmowy jest prosty: nie jestes w stanie tego wskazac to nie ma problemu.No, ale ja mam mały problem z jego filmami. Nie wiem z czego wynika Twoja absolutna pewność tego, że źródłem tego problemu nie jest "dłubanie".
Cytat:A czy komus sie wydaje, że ktoś może tego nadużywa to już nie jest kwestia do dyskusji, bo tutaj nie ma o czym dyskutowac.To po co dyskutujemy? Od początku pisałem, że mi się wydaje i może tego nadużywa. Jedyne, czego jestem pewien to fakt, że ten perfekcjonizm nie zawsze przekłada się na jakość jego filmów. Szkoda.
06-08-2015, 11:34 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-08-2015, 11:39 przez PropJoe.)





