Dobra, tak pokrótce, bo zaofftopowaliśmy:
Ostatni lot - ładne, choć fabularnie ani szczególnie znaczące (ot, wszystkiego można się było domyślić, nic zaskakującego(
Drugie odrodzenie - trochę zburzyło mi legendę tego filmu, tajemnicę, której nie znał bohater. Graficznie dość... infantylne moim zdaniem, niepasujące do klimatu. Treściowo ujdzie. Przeciętniak.
Kid's Story - a weź... ładne, ale nudne
Program - dno dna, brzydkie, nudne, niepotrzebne, strata czasu
Rekord świata - brzydkie, ale bardzo ciekawe, dlatego lubię
Nawiedzony dom - ładne, ale nudne (koszmarnie) i niepotrzebne, bo nic do historii nie wnosi
Detective's Story - czyli drugi raz odkrywamy tajemnicę, którą już zdążyliśmy poznać. Niepotrzebne
Matriculated - bardzo, ale to bardzo brzydkie (wygląd postaci... błe), nudne, ale to bardzo nudne (jakbym był naćpany to może, może...), pseudofilozoficzne (czy maszyna może mieć duszę? Who the fuck cares? było tysiąc filmów na ten temat), odrzucające na kilometr (mnie).
Ostatni lot - ładne, choć fabularnie ani szczególnie znaczące (ot, wszystkiego można się było domyślić, nic zaskakującego(
Drugie odrodzenie - trochę zburzyło mi legendę tego filmu, tajemnicę, której nie znał bohater. Graficznie dość... infantylne moim zdaniem, niepasujące do klimatu. Treściowo ujdzie. Przeciętniak.
Kid's Story - a weź... ładne, ale nudne
Program - dno dna, brzydkie, nudne, niepotrzebne, strata czasu
Rekord świata - brzydkie, ale bardzo ciekawe, dlatego lubię
Nawiedzony dom - ładne, ale nudne (koszmarnie) i niepotrzebne, bo nic do historii nie wnosi
Detective's Story - czyli drugi raz odkrywamy tajemnicę, którą już zdążyliśmy poznać. Niepotrzebne
Matriculated - bardzo, ale to bardzo brzydkie (wygląd postaci... błe), nudne, ale to bardzo nudne (jakbym był naćpany to może, może...), pseudofilozoficzne (czy maszyna może mieć duszę? Who the fuck cares? było tysiąc filmów na ten temat), odrzucające na kilometr (mnie).
10-09-2007, 15:15






