Ja tylko napiszę że jak ktoś chciałby się przekonać jak wyglądałaby Odyseja kręcona przez normalnego reżysera to wystarczy po prostu obejrzeć Odyseje 2010 niby film taki sam, aktorzy, fabuła, dekoracje(robione od nowa, ale takie same), wszystko jest niby takie samo, ale film się zupełnie inaczej ogląda, nie ma w nim tego geniuszu i szaleństwa Kubricka, jest takim przełożeniem klimatu pierwowzoru na język Hollywoodzki że się tak wyraże. Spotkałem się z opiniami na filmwebie, że 2010 jest lepsza, bo nie ma w niej tyle nudy i przynajmniej jest jakaś normalna akcja i fabuła...eh, sami wiecie co o tym sądzić. Odyseji się nie ogląda jak zwykłego filmu, jego się chłonie i albo zanużysz się w tą atmosfere, albo powiesz, że nudy i nie rozumiesz sukcesu tego filmu.
29-12-2007, 12:09





