Krwawy Diament (2006, reż. Edward Zwick)
Zwick jest solidnym reżyserem, nie szuka kompromisów i szkoda, że tak mało kręci. Trudno. Po poprawnym Last Samuraj może Jack Reacher 2 będzie okej. Ale do rzeczy. Blood Diamond jest cholernie mocny - nie ma tam półśrodków czy bajania; dzieci zabijają ludzi, ludzie zabijają dzieci, niewolnicy, cywile, buntownicy padają od tych samych serii. Każdy chce każdego zabić, a w środku Leo, którego jedynym celem jest tytułowy diament. Zajebiste kino, mocne, chociaż szczęście bohaterów do omijania kul jest naciągane do granic możliwości, i tak im kibicowałem z zdobyciu tego, czego szukają. Podoba mi się też pojęcie diamentu jako symboliki - dla Leo to kasa, dla Hounsou to syn. Doskonale też jest wykorzystanie baby - nie jest romansidłem, tylko postacią poboczną, bo ma to swoje uzasadnienie, a nie "bo tak".
Hounsou powinien dostać Oscara za swoją rolę. Był wymiatający na każdej płaszczyźnie!
8/10
Zwick jest solidnym reżyserem, nie szuka kompromisów i szkoda, że tak mało kręci. Trudno. Po poprawnym Last Samuraj może Jack Reacher 2 będzie okej. Ale do rzeczy. Blood Diamond jest cholernie mocny - nie ma tam półśrodków czy bajania; dzieci zabijają ludzi, ludzie zabijają dzieci, niewolnicy, cywile, buntownicy padają od tych samych serii. Każdy chce każdego zabić, a w środku Leo, którego jedynym celem jest tytułowy diament. Zajebiste kino, mocne, chociaż szczęście bohaterów do omijania kul jest naciągane do granic możliwości, i tak im kibicowałem z zdobyciu tego, czego szukają. Podoba mi się też pojęcie diamentu jako symboliki - dla Leo to kasa, dla Hounsou to syn. Doskonale też jest wykorzystanie baby - nie jest romansidłem, tylko postacią poboczną, bo ma to swoje uzasadnienie, a nie "bo tak".
Hounsou powinien dostać Oscara za swoją rolę. Był wymiatający na każdej płaszczyźnie!
8/10
loading podpis...
03-09-2015, 08:29 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-09-2015, 21:48 przez Martinipl.)





