COHERENCE (sci-fi o ludziach jedzących kolacje)
#39
Odpisywalem wczoraj i padł mi laptop. Przypadek? Aż wyjrzałem przez okno. Sorry, będzie bez cytowania, kolejno na Twoje odpowiedzi.

1. Myślałem, że tam wszystko jest przypadkowe tzn. nikt nie może wrócić tam, gdzie chce. Ruletka, nie?

2. Wiem, że oni nie są na 100% pewni co się dzieje, ale bardzo szybko przyjmują wytłumaczenie z decoherence i jemu podporzadkowuja swoje działania i obserwacje - nie nawiazujemy kontaktu, oznaczamy dom, u nich nie spałaś, więc oni są krok przed nami (!). No come on, jakbyś ignorował to co piszę. Co by odpowiedzieli przepytani? Że to żart albo zbiorowe zwidy? Nie, oni na podstawie wiki od prawie samego poczatku działają tak, żeby nie "namieszać w coherence". Bo brat fizyk powiedział, żeby dzwonić, jak coś dziwnego będzie się działo?! Nie kupuję tego i już.

3. Nieważne, że wychodzili tylko dwa razy. Nawet raz świadczy o tym, że te postaci, nieważne w której wersji były gotowe do konfrontacji... Ale nieważne, bo ten aspekt chyba odpusciłem - nieskończona ilość światów itd. Spoko.

4. Serio?! Nie ciekawiłoby cię, kim jest twój sobowtór?


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Wiadomości w tym wątku
RE: COHERENCE (sci-fi o ludziach jedzących kolacje) - PropJoe - 07-09-2015, 18:11



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości