Dubbing to pomyłka. O ile głosy Homera, Barta i Lisy były Ok [nie idealne ale 5 minutach się człowiek przyzwyczaił i się dało oglądać] o tyle reszta źle dopasowana do postaci. Plus jeszcze cała masa wymuszonych i nawtykanych gdzie się tylko da spolszczeń i nawiązań do polityki. Wkurzają mnie te rzeczy...
A film sam w sobie był świetny. Humor jak w serialu [który kocham gdyż jest genialny] tylko fabuła... Zaczyna się dobrze a potem to całe z kopułą... Ok, nie było źle ale jednak po Simpsonach bym się czegoś lepszego spodziewał. Taka standardowa fabuła dla *** o tym że Bohater wyrusza na wielką wyprawę a potem musi wszystkich uratować...
Wiele osób narzekało że za mało drugoplanowych postaci z serialu... W moim odczuciu było w sam raz, choć faktycznie Mr.Burnsa mogło być więcej... [mam na myśli w serialu połowa odcinków się kręci wokół niego a w filmie jest raptem minutę...]
A film sam w sobie był świetny. Humor jak w serialu [który kocham gdyż jest genialny] tylko fabuła... Zaczyna się dobrze a potem to całe z kopułą... Ok, nie było źle ale jednak po Simpsonach bym się czegoś lepszego spodziewał. Taka standardowa fabuła dla *** o tym że Bohater wyrusza na wielką wyprawę a potem musi wszystkich uratować...
Wiele osób narzekało że za mało drugoplanowych postaci z serialu... W moim odczuciu było w sam raz, choć faktycznie Mr.Burnsa mogło być więcej... [mam na myśli w serialu połowa odcinków się kręci wokół niego a w filmie jest raptem minutę...]
11-09-2007, 21:28






