Pierwszy "Władca Pierścieni" mnie oczarował (a w każdym razie pierwsze półtorej godzinny)
Atmosfera Bajkowa [niech miłośnicy Tolkiena darują mi ten zwrot], świetna muzyka i przedstawienie świata fantasy... Potem problem jest taki iż w drugiej części całość zaczyna robić się przydługa (monotonna, w sumie tylko czekałem aż powrócą do Golluma), w trzeciej już ale lepiej jednak...
Niestety muszę się nieco zgodzić z opinią Kevina Smitha...
Nie mogę tego nazwać tego złym filmem bo jest bardzod dobry, ale jak na mój gust całość robi się po pewnym czasie nieco przydługa (nie bić!) a nie jestem fanem tych nie-wiadomo jak długich scen bitw.
Ktoś mnie może okaleczy przy pierwszym spotkaniu albo wyznaczy sobie za życiowy cel odnaleźć mnie i zabić za to co za moment powiem, ale zastanawiam się czy nie było by lepiej gdyby... Peter Jackson skrócił to jeszcze bardziej by każda część miała góra 2 godzinny i trzymał się tylko np. wątku Froda... Z całym szacunkiem do pierwowzoru literackiego bez którego 3/4 fantasy jakie dziś znamy by nie było ale to jest poprostu zbyt dłużące się (jako film)
Atmosfera Bajkowa [niech miłośnicy Tolkiena darują mi ten zwrot], świetna muzyka i przedstawienie świata fantasy... Potem problem jest taki iż w drugiej części całość zaczyna robić się przydługa (monotonna, w sumie tylko czekałem aż powrócą do Golluma), w trzeciej już ale lepiej jednak...
Niestety muszę się nieco zgodzić z opinią Kevina Smitha...
Nie mogę tego nazwać tego złym filmem bo jest bardzod dobry, ale jak na mój gust całość robi się po pewnym czasie nieco przydługa (nie bić!) a nie jestem fanem tych nie-wiadomo jak długich scen bitw.
Ktoś mnie może okaleczy przy pierwszym spotkaniu albo wyznaczy sobie za życiowy cel odnaleźć mnie i zabić za to co za moment powiem, ale zastanawiam się czy nie było by lepiej gdyby... Peter Jackson skrócił to jeszcze bardziej by każda część miała góra 2 godzinny i trzymał się tylko np. wątku Froda... Z całym szacunkiem do pierwowzoru literackiego bez którego 3/4 fantasy jakie dziś znamy by nie było ale to jest poprostu zbyt dłużące się (jako film)
11-09-2007, 23:34






