Przeceniasz tłumaczy. "Łowca androidów 2: Powrót".
Ja się czepam, swoją drogą, nie samego "Androids Dream", bo to samo w sobie nawet spoko i blisko książki, ale tego "Blade Runner" przed nim. Scott chce zjeść ciastko i mieć ciastko, a w efekcie wychodzi tytuł jak z jakiegoś sequela straight to DVD. Universal Soldier: Androids Dream. Takie tytuły jeszcze przejdą w kinie typu Piraci z Karaibów, ale kurna, to jest kontynuacja jednego z największych s-f w historii kina. Tu akurat przydałoby się trochę wyczucia i artyzmu.
Ja się czepam, swoją drogą, nie samego "Androids Dream", bo to samo w sobie nawet spoko i blisko książki, ale tego "Blade Runner" przed nim. Scott chce zjeść ciastko i mieć ciastko, a w efekcie wychodzi tytuł jak z jakiegoś sequela straight to DVD. Universal Soldier: Androids Dream. Takie tytuły jeszcze przejdą w kinie typu Piraci z Karaibów, ale kurna, to jest kontynuacja jednego z największych s-f w historii kina. Tu akurat przydałoby się trochę wyczucia i artyzmu.
25-09-2015, 14:24






