Na japońskie Godzille sram, bo to w większości kupsztale niesamowite, ale czy Kong dla Godzilli nie byłby przypadkiem pluszakiem na dobranoc? Przypominam, że ostatni filmowy KK ślizgał się po jeziorku w NY, także ten - jakaś mutacja znowu?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
15-10-2015, 19:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-10-2015, 19:35 przez Mefisto.)





