Cytat:Oczywiście że nie, ale wartość ocen innych osób to przecież też nasza subiektywna opinia o ich ocenach. Dla ciebie opinia Mierzwiaka może być bardziej wartościowa od opinii Kowalskiego, dla mnie nie. Obaj mamy rację, bo nie istnieje prawda objawiona, która opinia jest bardziej wartościowa.
Opinie o opiniach... Kurczę, ale wtedy mamy już jakiś totalny solipsyzm. Ok, wszystko co postrzegamy jest subiektywne, ale gdy stu ludzi patrzy na czerwoną różę, to większość z nich widzi raczej kolor, o którym powiedzieliby "czerwień", chociaż dla każdego z nich może wyglądać trochę inaczej. Odczucie barwy to nie jest kwestia obiektywna, a jednak trudno mówić tutaj o absolutnym subiektywizmie, bo to odczucie ma solidne fundamenty.
Nawet takie subtelne kwestie jak poczucie harmonii mają oparcie w rzeczywistości i można je pewnie sprowadzić do pewnych matematycznych zasad i wierzę, że gdybyśmy hipotetycznie dysponowali wszystkimi potrzebnymi danymi i zmiennymi, to można by naukowo uzasadnić taką popularność Mona Lisy, obrazów van Gogha czy filmów Scorsese.
Kiedy Kowalski powie mi, że "ten film jest świetny, bo ma fajny tytuł i są cycki", a Mierzwiak wypisze o nim elaborat na trzy strony, to chociaż nie wyjdę ponad sferę subiektywności, to będę mógł stwierdzić, że jedna opinia jest bardziej wartościowa, czy nie? I to tak, żeby nie było to tylko moje widzimisię? Tylko widzimisię zakotwiczone jakoś w rzeczywistości.
I broń Boże, nie chodzi mi o udowodnienie tego, że czyjaś opinia może być obiektywna. Bo nie może być. Ale też nie przesadzajmy w drugą stronę, uważając, że nasze odczucia nie mają nic wspólnego ze światem rzeczywistym, a właśnie taką wizję widzę na podstawie niektórych postów w tym wątku.
18-10-2015, 13:38





