(19-10-2015, 13:20)simek napisał(a): No dobra, już nie piszę więcej o obiektywności.
Cytat:Radocha z seansu filmu jest tak samo subiektywnym odczuciem, jak nazwanie tego samego filmu gniotem. Skąd pomysł, że te dwie rzeczy się wykluczająNie muszą się wykluczać, ale mogą, tak się zdarza raz na czas, a guilty-pleasure to przypadek, gdy te dwie wartości się najbardziej różnią od siebie.
Trochę mieszasz. Guilty pleasure to film który masz świadomość że jest zły, ale mimo wszystko go lubisz. U mnie masa guilty pleasure ma oceny 7-8/10, chociażby niektóre japońskie filmy z Godzillą. Nikt nie musi mnie przekonywać że to kicz i tandeta, bo ja to wiem, ale lubię je bardzo i ch*j ;)
19-10-2015, 16:01 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-10-2015, 01:57 przez Grievous.)





