@ Mefisto Ja tam jadę o tych filmach głównie dlatego że:
A) Po Mendesie oczekuję więcej niż recykling stylistyki po innych, nawiązań subtelnych niczym łopata przez łeb czy "modnej" tematyki którą mieli z połowa blockbusterów z tego samego roku i z takim samym banalnym efektem
B) Jak już zbiera zajebistą obsadę to mógłby dać im przynajmniej coś do roboty (ok, Skyfall dawał radę pod tym względem ale Spectre ni za cholerę )
C) Mieszać konwencje trzeba umieć, w Skyfall nic się nie klei i sprawia wrażenie patchworka z kilku różnych filmów, akurat Spectre tutaj wygrywa
D) Cokolwiek mówić o Nolanie gość miał swoją "wizję" i aktorskie podejście których się trzymał konsekwentnie do końca, Mendes po prostu wciela w życie pomysły włodarzy / księgowych Sony którzy wyciągają sobie średnią za statystyk i z tego co wyjdzie lepią scenariusz. Zajebali w ten sposób Pająka, a teraz i Bonda.
A) Po Mendesie oczekuję więcej niż recykling stylistyki po innych, nawiązań subtelnych niczym łopata przez łeb czy "modnej" tematyki którą mieli z połowa blockbusterów z tego samego roku i z takim samym banalnym efektem
B) Jak już zbiera zajebistą obsadę to mógłby dać im przynajmniej coś do roboty (ok, Skyfall dawał radę pod tym względem ale Spectre ni za cholerę )
C) Mieszać konwencje trzeba umieć, w Skyfall nic się nie klei i sprawia wrażenie patchworka z kilku różnych filmów, akurat Spectre tutaj wygrywa
D) Cokolwiek mówić o Nolanie gość miał swoją "wizję" i aktorskie podejście których się trzymał konsekwentnie do końca, Mendes po prostu wciela w życie pomysły włodarzy / księgowych Sony którzy wyciągają sobie średnią za statystyk i z tego co wyjdzie lepią scenariusz. Zajebali w ten sposób Pająka, a teraz i Bonda.
Why are you firing wallnuts at me?
02-11-2015, 00:31





