Czytałem to pięc razy, nie spotkałem się nigdy z niczym lepszym ani niczym na zbliżonym poziomie. Kilka głupotek z ostatniego tomu niczego tu nie zmienia. Po sadze o wiedźminie reszta literatury fantasy przestała dla mnie istnieć. Nie ma dyskusji.
Corn - litości.
Corn - litości.
12-11-2015, 10:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2015, 10:32 przez Gieferg.)





