Chyba jesteśmy w mniejszości widzów, którym Spectre przypadł do gustu 
Co do Brosnana - gość nie ma wstydu
Jego "Śmierć nadejdzie jutro" podchodzi prawie pod kino sf. Ogólnie jego era chyba jest najsłabszym etapem Bondowej historii. Poza tym sam Brosnan może i źle nie wypadał jako Bond, ale daleko mu do Craiga

Co do Brosnana - gość nie ma wstydu
Jego "Śmierć nadejdzie jutro" podchodzi prawie pod kino sf. Ogólnie jego era chyba jest najsłabszym etapem Bondowej historii. Poza tym sam Brosnan może i źle nie wypadał jako Bond, ale daleko mu do Craiga
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
18-11-2015, 13:52





