W końcu obejrzałem i ło matko co za szrot. Aż cięzko uwierzyć, że spłodził to Ridley Scott po Obcym i Łowcy androidów. Nudne, nie, przeraźliwe nudna przygoda, gdzie kiczowatość jest nie do zniesienia nawet jak na standardy gatunku. Już wolę CGI Jacksona w Hobbitach.
Aczkolwiek niektóre postacie bardzo spoko ucharakteryzowane. Za wysoko to jednak mojej oceny nie poprawia. Najgorszy film Scotta jaki widziałem, 3/10.
Aczkolwiek niektóre postacie bardzo spoko ucharakteryzowane. Za wysoko to jednak mojej oceny nie poprawia. Najgorszy film Scotta jaki widziałem, 3/10.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
19-11-2015, 20:17





