Przypominam, Mokindżej Part 2 już w kinach :) Warto obejrzeć!
..dobra żartuję :) Nie wiem czy obejrzałem słaby film, ale wiem, ze obejrzałem cholernie nudnego blockbustera, który nie dość, że jest przewidywalny i miejscami głupi, to jest jeszcze przegadany. I nie byłoby w tym nic złego gdyby nie KOSZMARNOŚĆ dialogów. Ten film powinien posiadać podtytuł "Kij w dupie, część 2", bo na dobrą sprawę, jedyną postacią która potrafi się uśmiechnąć jest Snow (niezły Sutherland). Reszta biega z zatwardzeniem na twarzy i sypie tekstami w stylu:
- Kochasz mnie. Prawda czy fałsz?
- Prawda.
Albo - siedzi sobie Hutcherson i Hemsworth w ciemnym pokoju (Lawrence udaje, że śpi) i idzie sobie dialog (mniej więcej): "to ona zadecyduje kogo wybierze, bo będzie wiedziała, że bez kogokolwiek z nas nie przetrwa!". Kurna, czy ktoś to oglądał na pokazach testowych? Czy tak rozmawiają ludzie?
Akcja - jest w śladowych ilościach. Pamiętacie z trailera potworki w kanałach? To najlepszy moment i całkiem niezła sekwencja walki (kilku bohaterów ginie). Reszta jest emocjonalnie płaska, nie ma na czym zawiesić oka ani kibicować. No i jeszcze ta cholerna cenzura na koniec gdy
Ogólnie - nudny finał, przedłużone na siłę zakończenie średnio słabej serii, która jakimś dziwnym sposobem przypadła do gustu krytykom. Ja wysiadam. Dobrze, że to już koniec.
3/10
..dobra żartuję :) Nie wiem czy obejrzałem słaby film, ale wiem, ze obejrzałem cholernie nudnego blockbustera, który nie dość, że jest przewidywalny i miejscami głupi, to jest jeszcze przegadany. I nie byłoby w tym nic złego gdyby nie KOSZMARNOŚĆ dialogów. Ten film powinien posiadać podtytuł "Kij w dupie, część 2", bo na dobrą sprawę, jedyną postacią która potrafi się uśmiechnąć jest Snow (niezły Sutherland). Reszta biega z zatwardzeniem na twarzy i sypie tekstami w stylu:
- Kochasz mnie. Prawda czy fałsz?
- Prawda.
Albo - siedzi sobie Hutcherson i Hemsworth w ciemnym pokoju (Lawrence udaje, że śpi) i idzie sobie dialog (mniej więcej): "to ona zadecyduje kogo wybierze, bo będzie wiedziała, że bez kogokolwiek z nas nie przetrwa!". Kurna, czy ktoś to oglądał na pokazach testowych? Czy tak rozmawiają ludzie?
Akcja - jest w śladowych ilościach. Pamiętacie z trailera potworki w kanałach? To najlepszy moment i całkiem niezła sekwencja walki (kilku bohaterów ginie). Reszta jest emocjonalnie płaska, nie ma na czym zawiesić oka ani kibicować. No i jeszcze ta cholerna cenzura na koniec gdy
Ogólnie - nudny finał, przedłużone na siłę zakończenie średnio słabej serii, która jakimś dziwnym sposobem przypadła do gustu krytykom. Ja wysiadam. Dobrze, że to już koniec.
3/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
24-11-2015, 22:12
Spoiler




