Nikt przy zdrowych zmysłach nie obsadzi hollywoodzkiej superprodukcji nieznanymi egipskimi aktorami.
O czym my w ogóle my rozmawiamy? Ktoś krzyknie diversity (nienawidzę tego słowa tak bardzo, że nie umiem tego opisać) i już się zaczyna pełzające przepraszanie. WTF?
O czym my w ogóle my rozmawiamy? Ktoś krzyknie diversity (nienawidzę tego słowa tak bardzo, że nie umiem tego opisać) i już się zaczyna pełzające przepraszanie. WTF?
28-11-2015, 22:13





