Wiesz, podobne rzeczy mówili o Craigu gdy miał się wcielić w Bonda. Blondasek o ryju kartofla za chuja ludziom nie pasował do archetypu wymuskanego bruneta ustanowionego przez poprzednie filmy (bo to przecież też było pogwałcenie jakiegoś niby niepodważalnego, ustanowionego wizerunku). A patrz jak wyszło. Ciamajdowaty Keaton circa "Beattle Juice" do komiksowego opisu Wayne'a pasował na papierze gorzej niż Elba na Rolanda. A patrz jak wyszło.
Rzecz polega na tym, że bardzo często te wszystkie niby wielce ważne elementy charakteru postaci, które fani uznają za świętość, okazują się być czysto zewnętrznymi, wizualnymi pierdółkami (kolor skóry Elby = kolor włosów Craiga), których rzekoma istotność kończy się w momencie w którym dobry aktor prezentuje swoją charyzmę. Bond był brunetem, dopóki nim przestał być...
I tak jak pisałem, ja też wolałbym bardziej archetypowe podejście do tej postaci, jako stylistycznego klona Eastwooda, ale to nie oznacza, że przekreślam to co może do tej postaci wnieść Elba. Zwłasza, że Roland to właśni taki koleś co to w dużej mierze stoi na "prezencji", której Elba ma od cholery.
A co do Susannah. To już jest oddzielna kwestia i jezeli twórcy nie zmienią jej na białą, to wtedy pewnie będę marudził razem z Tobą.
Rzecz polega na tym, że bardzo często te wszystkie niby wielce ważne elementy charakteru postaci, które fani uznają za świętość, okazują się być czysto zewnętrznymi, wizualnymi pierdółkami (kolor skóry Elby = kolor włosów Craiga), których rzekoma istotność kończy się w momencie w którym dobry aktor prezentuje swoją charyzmę. Bond był brunetem, dopóki nim przestał być...
I tak jak pisałem, ja też wolałbym bardziej archetypowe podejście do tej postaci, jako stylistycznego klona Eastwooda, ale to nie oznacza, że przekreślam to co może do tej postaci wnieść Elba. Zwłasza, że Roland to właśni taki koleś co to w dużej mierze stoi na "prezencji", której Elba ma od cholery.
A co do Susannah. To już jest oddzielna kwestia i jezeli twórcy nie zmienią jej na białą, to wtedy pewnie będę marudził razem z Tobą.
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon
David Simon
10-12-2015, 13:04 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-12-2015, 13:09 przez Cator.)





