Aha i jeszcze jedno. To porównanie czarnego Rolanda z czarnym Gandalfem jest trochę niesprawiedliwe. Bo Śródziemie to świat któremu pomimo magii, przyświecały konkretne zasady i jedna bardzo spójna wizja, intencja i stylistyka (stworzenie alternatywnej anglosaskiej mitologii). Więc zmiana koloru skóry Gandalfa, biorąc pod uwagę na to jak skonstruowany jest świat Tolkiena, byłaby pewną ingerencją w tekst, której nie dałoby się usprawiedliwić logiką w settingu, a zatem taka zmiana automatycznie skrzywiłaby ekranizację w ramy jakiejś innej stylistyki czy konwencji (co jak pisałem nie musiało być koniecznie tragedią). Ale akurat Dark Tower jest na tyle pseudo-współczesne, odnoszące się do dzisiejszego świata i społeczeństwa i w dodatku mieszające ze sobą skrajnie różne stylistyki, że tutaj zmiana koloru skóry bohatera wydaje się być dużo bardziej dopuszczalna w settingu. Czarny Roland nie jest chyba większą stylistyczną ekstrawagancją niż pomieszanie poetyki Dzikiego Zachodu z legendami Arturiańskimi.
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon
David Simon
10-12-2015, 13:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-12-2015, 13:35 przez Cator.)





