Ktoś wpadł na pomysł, że śmiesznie by było ten film obejrzeć po pijaku. Niestety alkohol nie pomógł - to jest tak wielka, niemożebnie wielka, śmierdząca kupa i w dodatku tak chujowo zrealizowana, że dożywotnio zakazałbym zbliżania się komukolwiek z ekipy na plan filmowy. Ten film nie ma ani jednej dobrej sekundy, CGI jest KOSZMARNIE TRAGICZNE przez co momentami myślałem, że to film animowany. Fabuła (jaka fabuła?) to po prostu zbiór coraz bardziej bezsensownych scen wymieszanych z nieudolnymi na maksa kopiami tych ze starych produkcji, które jedynie pokazują jak wielka przepaść dzieli dwa oryginalne Tercie i to... coś. Dialogi są nieziemsko drętwe, a aktorzy powinni się wstydzić do końca swoich dni za ten "występ". Generalnie całość przypomina zlepek kilku różnych scenariuszy, z których każdy kolejny pomysł to gwałt na widzu. To jest tak złe, że Prometheus wydał mi się nagle arcydziełem (i teraz muszę mu podnieść ocenę, żeby nie było). Koszmar. Nie pojmuję, jak coś tak kuriozalnie chujowego mogło dojść do realizacji, za którą jeszcze zapłacono tym nieudacznikom. Nie ma na tyle ujemnej skali, by ocenić to chujstwo, ale bez dwóch zdań to jeden z najgorszych, o ile nie najgorszy film (z tych tworzonych na serio i za grubą kasę) jaki widziałem.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
15-12-2015, 18:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-12-2015, 18:23 przez Mefisto.)





