Nie udalo się Abramsowi, a udała się ta sztuka niejakiemu Ryanowi Cooglerowi. Świetne kino i świetny spin-off kultowej serii. Wszystko jest tutaj na miejscu, nie ma nachalnych mrugnięć oczkiem do widzów. Lokacje z poprzednich filmów są te same, czuć, że całość jest pełnoprawnym sequelem, ale jednocześnie jest samoistnym filmem. Nie ma tanich ucieczek do sentymentów, ale np. gdy młody Creed zalicza swój "wbieg po schodach" to nie czuć zażenowania tanim graniem na emocjach, bo całość ma tutaj sens, scena jest dosłowna a jednocześnie widz domyśli się do czego twórcy się odwołują. Rocky nie jest tutaj tylko zapychaczem czy panem Myagi ale postacią z krwi i kości.
8/10. Jeden z najlepszych filmów jaki widziałem w tym roku.
8/10. Jeden z najlepszych filmów jaki widziałem w tym roku.
22-12-2015, 18:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-12-2015, 18:48 przez Corn.)





