(25-12-2015, 01:51)Mefisto napisał(a):No, w kazdym razie on mowi, ze MUSI sie bic. Mozna to tak zrozumiec. Nie mniej wciaz brakowalo mi ku temu lepszej podbudowy. Ten film i tak jest juz dosc dlugi (zwlaszcza jak na czesc "Rockiego"), ale bardzo pomogłoby ujednolicenie i lepsze nakreslenie motywacji. Życie w cieniu ojca jest spoko, bo jest unikalne dla tej postaci i mozna bylo to zaznaczyc jak dzieciak bił się na poczatku. Ale motyw quasi-FightClubowy tez mnie bawi.(24-12-2015, 14:42)Crov napisał(a): W pierwszej polowie filmu motywacja Creeda jest "Chce sie bic, bo musze sie bic"
Ja odniosłem raczej wrażenie, że on się bić lubi i to jedyne, co daje mu satysfakcję.
Tak czy siak, to problem.
25-12-2015, 03:52





