Bitwa pięciu armii > Przebudzenie mocy
Do każdego Hobbita będę wracał częściej niż do którychkolwiek Gwiezdnych wojen.
Podobnie jak i ostateczna konfrontacja z Sarumanem jest nie w tym filmie, co trzeba.
Do każdego Hobbita będę wracał częściej niż do którychkolwiek Gwiezdnych wojen.
Cytat: po pierwsze - gdyby przenieść walkę ze smokiem na koniec poprzedniego filmu, zyskałaby na tym zarówno ta część, jak i poprzednia.Ano, ta scena w ogóle nie pasuje na opening, a poprzedniemu filmowi zabrakło finału, pomimo silenia się przez Jacksona na "finał zastepczy".
Podobnie jak i ostateczna konfrontacja z Sarumanem jest nie w tym filmie, co trzeba.
03-01-2016, 21:01 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-01-2016, 21:06 przez Gieferg.)





