Od 2005 roku powtarzałem co roku całą serię, w końcu mi się znudziło i w 2014 potórzyłem tylko I i IV (a w 2015 nic). IV to także jedyna część, jaką kupiłem po raz drugi, żeby mieć ją na blu (resztę mam na DVD), bo taka jest żenująca, że mógłbym do niej wracać 2x częściej niż do którejkolwiek innej części - Rocky IV idealnie wypada jako double feature z Cobrą, gdzie też są te teledyskowe wstawki, nawet ten sam gościu śpiewa piosenkę w "głównym" teledysku w obu filmach (Angel of the City/No Easy Way Out), w dodatku całość takiego seansu zmieści się w 2h50m :) (z kolei Cobra nadałaby się na fajny Dabelficzer z pierwszym Terminatorem - podobny klimat, podobna fabuła), no ale tu po prostu trzeba kochać klimat 80s i tyle.
A Die Hard 5 jest nudny i ogólnie chujowy, więc to żaden podobny casus :P
A Die Hard 5 jest nudny i ogólnie chujowy, więc to żaden podobny casus :P
16-01-2016, 22:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-01-2016, 22:19 przez Gieferg.)





