(21-01-2016, 20:57)Juby napisał(a): Green Lanterna najwyraźniej nie ma być w składzie JLA (na pewno nie w pierwszej części), a jakoś wspomnieli o tym bohaterze i jego filmie, choć premierę zapowiedzianą ma na 2020, a Shazam na 2019.Ok.. Może i go nie będzie w "JL" <smuteczek>, ale prawdopodobnie pojawi się w "JL2". Powtórzyłem sobie materiał i odniosłem wrażenie, że Johns mówi kilkukrotnie o omawianych filmach jako o "Justice League Universe". Być może dlatego zaprezentowano materiał o GL - to jeden z głównych przedstawicieli Ligii, postać ściśle z tą grupą związana. Shazam natomiast... no wiadomo, superbohater na doczepkę, który ledwo przez ligę się przewinął. Nie dziwie się jakoś szczególnie, że nic o tym filmie nie powiedzieli. Brak w zestawieniu jeszcze nie oznacza wyłączenia z uniwersum, w którego skład wchodzą pozostałe produkcje.
Cytat:Planują od lat, ale nic z tego nie wychodzi. Nie ma żadnych informacji o tym projekcie, zaplanowanej daty premiery, wybranego scenarzysty, nic. Na dziś dzień pomysł na taki film stoi w miejscu, w martwym punkcie.Juby.. Ty jak coś czasami napiszesz... To, że nie ma oficjalnych informacji jeszcze nic nie oznacza -.- Ciągle wypływają jakieś plotki na ten temat. "SS" też planowali od dawna i nic im nie wychodziło. Co ciekawe z wywiadu z Rovenem wynikało, że pierwotnie "SS" nie było nawet w aktualnych planach na filmowe uniwersum! Film powstaje, bo Ayer przyszedł do nich pomysłem.
Z kolei "JLD" jest męczone tak długo z 2 powodów. Pierwszy to wiadomo... Del Toro. Drugi to.. DCEU, bo gdy Del Toro przygotował wreszcie wstępny tekst ze scenarzystą, WB zapragnęło swojego spójnego uniwersum i wszystko szlag trafił.
(23-01-2016, 17:27)Gieferg napisał(a): Mam nadzieję, że DC nie będzie mieszało kina z telewizją. Z drugiej strony chętnie zobaczyłbym serial live action z Batmanem, ale nie jakieś Gotham bez Batmana, które dla mnie jest kompletną bzdurą (wnioskując po opisach i opiniach).
Gdyby chodziło o nowe, 30-to minutowe odcinki „Batman:TAS”, z Timmem na pokładzie, to nie ma sprawy. Jako serial aktorski? Meh i ziew..
„Daredevil” udowodnił mi, że tacy bohaterowie sprawdzają się lepiej w 2-3 godzinnych filmach, z konkretną, zamkniętą historią. Na serial trzeba mieć materiał. Sporooooooooo materiału. DOBREGO MATERIAŁU. „Daredevil” z ledwością zapełnił 13 odcinków. Komiksy niby oferują dużo, ale… no cóż, wbrew pozorom, nie ma tam aż tyle „dobra” wartego uwagi.
Jeśli już DC miałoby robić w telewizji coś związanego z DCEU, to zdecydowanie bardziej wolałbym film aktorski - najlepiej w Rce, przygotowany dla HBO. No.. ewentualnie miniseria w stylu Sherlocka. Konkretne 3-4,5 godziny materiału na temat jakiejś mniej wymagającej ($$) postaci np. Unknow Soldiera, Green Arrowa (z lepszym aktorem off-kors), Black Canary, cz może nawet.. Nithwinga? Po co marnować (i tak okrojony) budżet na 10-15 odcinków serialu, gdzie 50-75% zawartości jest przeciętna?
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
24-01-2016, 14:23





