(27-01-2016, 16:16)szopman napisał(a): "Spectre" jest takim właśnie momentem. Bonda z CR/QoS nie ma. Jest znowu przegięty Bond, taki jak kiedyś.W czym to się niby objawia, w lądowaniu na kanapie? W katapultowaniu się z auta? W akcji z samolotem? Całe dwa kilkusekundowe momenty + jedna scena mają świadczyć o jakimś przegięciu? O powrocie klasycznego Bonda? Oglądałem większość starych Bondów i czytając jakim to retro klasycznym Bondem w tamtym filmie jest Spectre przecieram oczy ze zdumienia. O czym ci wszyscy ludzie piszą?
Klasyczny Bond to lekkie, przyjemne kino łączące humor z akcją. Spectre nie ma z tym nic wspólnego; akcji jak na lekarstwo, a jak jest to idzie usnąć, humoru brak, kij w dupie na całego. Casino Royale to w porównaniu z tym filmem komedia spod znaku ZAZ.
PS. Finał w filmie za 245 mln dolarów polega na tym, że aktor biega po pustym budynku po czym płynąc motorówką oddaje kilka strzałów do helikoptera. Nosz kurffffa.
27-01-2016, 16:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-01-2016, 16:45 przez Mierzwiak.)





