Mi gran noche - rewelacyjna czarna komedia twórcy "Hiszpańskiego cyrku", aktualnie mój faworyt jeśli chodzi o tegoroczne Goye. Masa świetnego, czarnego humoru, dość podobnego do tego z "Hiszpańskiego cyrku" z tym, że trzeci akt "...Cyrku" był mega przegięty, tutaj film trzyma cały czas równy poziom. Myślę, że jeśli komuś podobało się zeszłoroczne "Dzikie historie" (rok temu nominowane do najlepszego filmu nie-ang. w Oscarach), to ten film również powinien się spodobać. Bardzo fajne role Carlosa Arecesa, Mario Casasa i B. Suarez. Zdecydowanie musze się zapoznać z resztą twórczości Álexa de la Iglesia, gość ma smykałkę do tego typu komedii. 8/10
GranatowyPrawieCzarny (oraz krótkometrażówka "Fisica II"). Ten pierwszy jest pełnometrażową kontynuacją tego drugiego, zaczyna się w momencie kiedy tamten się kończy. Bardzo przyjemny, troche taki melancholijny, momentami przygnębiający a momentami bawiący film. Bohaterowie borykają się z różnymi problemami swojego życia. W filmie wystąpili m.in. Quim Gutiérrez (strasznie lubie tego aktora) oraz jego filmowy brat Antonio de la Torre. Ja ten film oceniam na takie 7/10.
Brooklyn, czyli oscarowych ciąg dalszy. Bardzo fajny film. Historia, owszem, może i mało oryginalna i dość przewidywalna, ale jednak ogląda się naprawde przyjemnie. Bardzo fajnie zagrany film. Młodzi, charyzmatyczni aktorzy, klimat tamtych lat też na plus. Ciężko mi powiedzieć czy nominacja do oscara zasłużona. Napewno film bardziej zasługuje na nominacje niż taki np "Marsjanin".
Przelotni kochankowie - mega ryjąca głowe komedia Almodóvara. Bardzo specyficzny humor, ale momentami naprawde się uśmiałem. Cała plejada hiszpanskich znanych aktorów (tylu jeszcze co w tym filmie to w żadnym nie naliczyłem). Dużo zbędnych i przeciągniętych gagów. Jest to już któryś film Pedra, który obejrzałem i powoli te jego wciskanie wszędzie tematyki homoseksualistów, transwestytów itp robi się męczące. Serio musi to być na pierwszym planie w każdym jego filmie ? Aczkolwiek w przypadku "Przelotnych kochanków" jest to podłożem do kilku zabawnych momentów :D
W stronę morza - 8/10 ! Świetny film, poruszająca historia, bardzo fajnie zagrany (Javier ! , Belén Rueda) i przede wszystkim zajebista muzyka ! Muzyka jest chyba najmocniejszą stroną filmu. Na + także dużo bardzo przyjemnych dla oka ujęć z regionu Galicji. Piękne miejsce. Zasłuzony oscar za najlepszy film nie-anglo.
GranatowyPrawieCzarny (oraz krótkometrażówka "Fisica II"). Ten pierwszy jest pełnometrażową kontynuacją tego drugiego, zaczyna się w momencie kiedy tamten się kończy. Bardzo przyjemny, troche taki melancholijny, momentami przygnębiający a momentami bawiący film. Bohaterowie borykają się z różnymi problemami swojego życia. W filmie wystąpili m.in. Quim Gutiérrez (strasznie lubie tego aktora) oraz jego filmowy brat Antonio de la Torre. Ja ten film oceniam na takie 7/10.
Brooklyn, czyli oscarowych ciąg dalszy. Bardzo fajny film. Historia, owszem, może i mało oryginalna i dość przewidywalna, ale jednak ogląda się naprawde przyjemnie. Bardzo fajnie zagrany film. Młodzi, charyzmatyczni aktorzy, klimat tamtych lat też na plus. Ciężko mi powiedzieć czy nominacja do oscara zasłużona. Napewno film bardziej zasługuje na nominacje niż taki np "Marsjanin".
Przelotni kochankowie - mega ryjąca głowe komedia Almodóvara. Bardzo specyficzny humor, ale momentami naprawde się uśmiałem. Cała plejada hiszpanskich znanych aktorów (tylu jeszcze co w tym filmie to w żadnym nie naliczyłem). Dużo zbędnych i przeciągniętych gagów. Jest to już któryś film Pedra, który obejrzałem i powoli te jego wciskanie wszędzie tematyki homoseksualistów, transwestytów itp robi się męczące. Serio musi to być na pierwszym planie w każdym jego filmie ? Aczkolwiek w przypadku "Przelotnych kochanków" jest to podłożem do kilku zabawnych momentów :D
W stronę morza - 8/10 ! Świetny film, poruszająca historia, bardzo fajnie zagrany (Javier ! , Belén Rueda) i przede wszystkim zajebista muzyka ! Muzyka jest chyba najmocniejszą stroną filmu. Na + także dużo bardzo przyjemnych dla oka ujęć z regionu Galicji. Piękne miejsce. Zasłuzony oscar za najlepszy film nie-anglo.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
03-02-2016, 17:13





