Chyba nie jest najlepszym pomysłem pisać coś takiego do Hitcha ... ;)
A tak serio to kulowość Hollywood mnie wali. Wciąż jest kilku świetnych reżyserów, od których wciąż mogę liczyć na świetne filmy, ich wali w samo centrum anusa czy jakiś tam balet tajm jest teraz w modzie czy nie. Jedyne naprawdę frustrujące sytuacje to takie gdy dobry/interesujący mnie materiał ulega zaprzepaszczeniu.
A tak serio to kulowość Hollywood mnie wali. Wciąż jest kilku świetnych reżyserów, od których wciąż mogę liczyć na świetne filmy, ich wali w samo centrum anusa czy jakiś tam balet tajm jest teraz w modzie czy nie. Jedyne naprawdę frustrujące sytuacje to takie gdy dobry/interesujący mnie materiał ulega zaprzepaszczeniu.
20-09-2007, 16:29





