CR - super, za każdym razem świetne.
QoS - bardzo fajne, za każdym razem bardzo fane.
SF - fajne, choć początkowo odrzuciło.
S - rzyg.
Pierwsze trzy mają to wspólnego, że nawet najgorszy z nich mnie nie nudził. Zresztą to cecha wszystkich Bondów: nawet Die Another Day nie był nudny, oglądało się to w sumie fajnie, choć było debilne. Nawet filmy z Moorem - wkurzały, ale nie nudziły. A Spectre to pierwszy Bond, który mnie po prostu niemiłosiernie nudził.
QoS - bardzo fajne, za każdym razem bardzo fane.
SF - fajne, choć początkowo odrzuciło.
S - rzyg.
Pierwsze trzy mają to wspólnego, że nawet najgorszy z nich mnie nie nudził. Zresztą to cecha wszystkich Bondów: nawet Die Another Day nie był nudny, oglądało się to w sumie fajnie, choć było debilne. Nawet filmy z Moorem - wkurzały, ale nie nudziły. A Spectre to pierwszy Bond, który mnie po prostu niemiłosiernie nudził.
10-02-2016, 16:31






