Ale żeby film o facecie w rajtuzach pobił "50 twarzy..." w sezonie walentynkowym??? Poważnie, WTF. Na Greya pamiętam z artykułów, że sale w PL (!) były wyprzedane na ponad tydzień do przodu, a pracownicy kin twierdzili wtedy, że nie pamiętają czegoś takiego od... Pasji Chrystusa, na której byłem z jebaną wycieczką szkolną! Jeśli ten trend się utrzyma chociaż kilka dni jeszcze, to jesteśmy świadkami jakiegoś powalonego cudu marketingowego i ktoś za to odpowiedzialny powinien dostać Oscara w kategorii "promocja", którą to kategorię trzeba będzie specjalnie z tej okazji powołać do istnienia...
14-02-2016, 00:47





