(14-02-2016, 18:44)Mierzwiak napisał(a): No, sukces The Force Awakens był pewny, no ale widzisz - miał być taki, że film Camerona miał spaść ze światowego podium a tu dupa - do Avatara, na ten moment, brakuje 761 mln. Dla porównania wspomniana Zemsta Sithów w ogóle zarobiła 848 mln. Abstrakcja.
"Miał przebić" tylko w opinii fanbazy GW oraz ewentualnie tych, którzy nie kumają za bardzo jak BO działa. Ja pisałem w temacie Avatara, że TFA się nawet nie zbliży do niego, nie widziałem cienia szans. To było dla mnie jasne od początku. TFA to gratka dla fanów GW przede wszystkim, których owszem, jest sporo (dzięki temu, że seria budowała markę od 40 lat), ale nie na tyle sporo, aby wykręcić blisko 3b przychodu w kinach. Siła Avatara tkwi w tym, że właśnie nie trzeba było znać jakichś sześciu poprzednich filmów, aby się nim cieszyć. Mogłeś zabrać babcię, która ostatni raz była w kinie w '90 roku i jej się podobał, ze względu na prostą i zamkniętą w jednym filmie fabułę. Dodaj do tego przełomowe wizualia i możesz zrobić 3 wypady z rodziną, gdzie wszyscy są happy. Jaki ułamek widzów pójdzie na TFA więcej niż raz? Naprawdę bardzo niewielki. Może z 2-3%.
14-02-2016, 19:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-02-2016, 19:36 przez und3r.)





