Jack the Giant Slayer
Ktoś w Warnerze miał chyba wyjątkowo dobry humor, skoro po klapie jaką był Superman Returns dano Singerowi 200 mln (!!!!!!!!!!) na realizację takiego syfu. Nie chcę nawet komentować beznadziejnego scenariusza, jednej z durniejszych ostatnich scen czy fatalnego castingu pary głównych bohaterów (Hoult nadaje się na leading mana jak ja do głównej roli w biografii Madonny), między którymi jest betonowa ściana a nie chemia, za to nie mogę nie skomentować wizualiów w tym filmie:
Po pierwsze, na początku filmu opowiada się tu legendę o olbrzymach, której towarzyszy ilustrująca ją animacja. Daję słowo, jak żyję nie widziałem takiego gówna w produkcji z dużego studia:
Takie coś. W filmie kinowym. Za 200 mln dolarów.
Po drugie, jest tu cała reszta CGI, na czele z olbrzymami i ich designem, który... <biegnie zwymiotować>
Ktoś w Warnerze miał chyba wyjątkowo dobry humor, skoro po klapie jaką był Superman Returns dano Singerowi 200 mln (!!!!!!!!!!) na realizację takiego syfu. Nie chcę nawet komentować beznadziejnego scenariusza, jednej z durniejszych ostatnich scen czy fatalnego castingu pary głównych bohaterów (Hoult nadaje się na leading mana jak ja do głównej roli w biografii Madonny), między którymi jest betonowa ściana a nie chemia, za to nie mogę nie skomentować wizualiów w tym filmie:
Po pierwsze, na początku filmu opowiada się tu legendę o olbrzymach, której towarzyszy ilustrująca ją animacja. Daję słowo, jak żyję nie widziałem takiego gówna w produkcji z dużego studia:
Takie coś. W filmie kinowym. Za 200 mln dolarów.
Po drugie, jest tu cała reszta CGI, na czele z olbrzymami i ich designem, który... <biegnie zwymiotować>
21-02-2016, 19:55





