IZombie 2 sezon - Nie wiem czy poza mną i Greviousem ktoś to jeszcze ogląda, ale co tam. Skończyłem ten sezon i mam dość mieszane uczucia, jest zdecydowanie gorszy od pierwszego, ale to ciągle fajna lajtowa rozrywka do obiadu z kapitalnymi postaciami i humorem, który w swoich popkulturowych nawiązaniach i lekkim przebijaniu czwartej ściany coraz bardziej przypomina Community.nie zagrała przede wszystkim główna historai - w pierwszym sezonie był jeden prosty wątek z jednym antagonistą, i dobre łączenie komedii i dramatu. Tutaj mamy trzy główne wątki które się splatają, trzech przeciwników, a mimo tego wszystko jest rozlazłe i KOMPLETNIE nie czuć jakiś konfliktów, powagi sytuacji, czegokolwiek. Cierpia na tym naprawde fajne pomysły jak choćby wątek Majora czy też rozkminki odnośnie wpływu mózgów na relacje głównej bohaterki z najbliższymi, o ile pierwszy sezon wyciągał jakieś 80 % potencjału z tematów za które się zabierał, tak tutaj jest może 30, maksymalnie. No ale jojczyć nie zamierzam bo bawiłem się nadal bardzo dobrze, no ale...
Crov, nie oglądasz to łapaj "cameo" Kristen Bell:
Crov, nie oglądasz to łapaj "cameo" Kristen Bell:
Why are you firing wallnuts at me?
22-02-2016, 01:37





