Zarwałem nockę i bardzo żałuję, bo przegrana Sly'a z IMO najgorszym spośród nominowanych boli i będzie boleć jeszcze długo (na pewno więcej Oscarów nie obejrzę).
Efekty specjalne - jedna z najbardziej zaskakujących decyzji Akademii w tym roku! Z piątki nominowanych Ex Machina miała chyba najsłabsze efekty specjalne i o wiele bardziej wolałbym jako zwycięzce w tej kategorii Mad Maxa... ale z drugiej strony fajnie, że zrobili taką niespodziankę i fajnie, że dzięki temu TFA wyszło z gali bez nagród.
Piosenka - tragiczna decyzja. Trzeci film o Bondzie jaki dostaje Oscara i druga piosenka do Bonda z Oscarem to taki szajs. Pocieszam się jedynie tym, że nie wygrała Gaga, której wykonanie na gali było przekomiczne, a jeszcze śmieszniejsze były owacje na stojąco i łzy po jej występie.
Reżyser - smuteczek z powodu Millera. :(
Aktor drugoplanowy - Fuck You Oscars! Sly FTW!!
Film - ależ byłem zaskoczony tą decyzją, która nie tylko bardzo mnie ucieszyła (po Mad Maxie chyba najlepszy film ubiegłego roku IMO, lepszy od Zjawy), ale jest też najbardziej zaskakującą nagrodą tej nocy. Kiedy Big Short przegrało z Mad Maxem za montaż stwierdziłem, że ten kto wygra za reżysera wygra też za najlepszy film. Iñárritu dostał statuetkę, byłem przekonany zwycięstwa Zjaway. A TU SZOK! Morgan Freeman powiedział Spotlight, które dostało nagrodę główną, kończąc galę z zaledwie dwoma statuetkami! Od 63 lat nie było takiej sytuacji na Oscarach (konkretnie od 1953 i Największego widowiska świata), wielokrotnie obserwowałem jak Akademia wciska filmom, które dostały nagrodę za film roku przynajmniej trzy Oscary. To była taka zasada minimum - dostajesz nagrodę za najlepszy film, musisz mieć przynajmniej 3 Oscary (dobry przykład - Oscar dla Lupity 2 lata temu). A tu proszę, bardzo miła niespodzianka.
Reszta nagród przyznana okej. Leo i Lubezki (trzecia z rzędu) zasłużyli na swoje statuetki, fajnie że Morricone też dostał złotego rycerzyka, no i dominacja Mad Maxa. 6 Oscarów!! Szkoda, że nie 8 (+ efekty i reżyser), ale i tak film został bardzo mocno doceniony. Brawo.
Ogólnie gdyby nie aktor drugoplanowy i piosenka to byłoby bardzo fajne rozdanie... "gdyby".
Efekty specjalne - jedna z najbardziej zaskakujących decyzji Akademii w tym roku! Z piątki nominowanych Ex Machina miała chyba najsłabsze efekty specjalne i o wiele bardziej wolałbym jako zwycięzce w tej kategorii Mad Maxa... ale z drugiej strony fajnie, że zrobili taką niespodziankę i fajnie, że dzięki temu TFA wyszło z gali bez nagród.
Piosenka - tragiczna decyzja. Trzeci film o Bondzie jaki dostaje Oscara i druga piosenka do Bonda z Oscarem to taki szajs. Pocieszam się jedynie tym, że nie wygrała Gaga, której wykonanie na gali było przekomiczne, a jeszcze śmieszniejsze były owacje na stojąco i łzy po jej występie.
Reżyser - smuteczek z powodu Millera. :(
Aktor drugoplanowy - Fuck You Oscars! Sly FTW!!
Film - ależ byłem zaskoczony tą decyzją, która nie tylko bardzo mnie ucieszyła (po Mad Maxie chyba najlepszy film ubiegłego roku IMO, lepszy od Zjawy), ale jest też najbardziej zaskakującą nagrodą tej nocy. Kiedy Big Short przegrało z Mad Maxem za montaż stwierdziłem, że ten kto wygra za reżysera wygra też za najlepszy film. Iñárritu dostał statuetkę, byłem przekonany zwycięstwa Zjaway. A TU SZOK! Morgan Freeman powiedział Spotlight, które dostało nagrodę główną, kończąc galę z zaledwie dwoma statuetkami! Od 63 lat nie było takiej sytuacji na Oscarach (konkretnie od 1953 i Największego widowiska świata), wielokrotnie obserwowałem jak Akademia wciska filmom, które dostały nagrodę za film roku przynajmniej trzy Oscary. To była taka zasada minimum - dostajesz nagrodę za najlepszy film, musisz mieć przynajmniej 3 Oscary (dobry przykład - Oscar dla Lupity 2 lata temu). A tu proszę, bardzo miła niespodzianka.
Reszta nagród przyznana okej. Leo i Lubezki (trzecia z rzędu) zasłużyli na swoje statuetki, fajnie że Morricone też dostał złotego rycerzyka, no i dominacja Mad Maxa. 6 Oscarów!! Szkoda, że nie 8 (+ efekty i reżyser), ale i tak film został bardzo mocno doceniony. Brawo.
Ogólnie gdyby nie aktor drugoplanowy i piosenka to byłoby bardzo fajne rozdanie... "gdyby".
29-02-2016, 12:51





