9. Leonardo DiCaprio w końcu zdobył Oscara! Może nie koniecznie za tę rolę, za którą powinien (Obiektywnie rzecz biorąc w tym roku statuetka powinna była powędrować w ręce Eddiego Redmayne'a, który w „Dziewczynie z portretu” zagrał fenomenalnie) jednak ma on na swoim koncie tak wiele doskonałych kreacji, że można uznać, iż jest to rekompensata np. za olanie przez Akademię jego genialnego występu w „Co gryzie Gilberta Grape'a?”
Redmayne to nie aktor tylko amator. Swoją "rolę" opiera ciągle na tych samych gestach: uśmiecha się głupkowato, mizia po ręce i płacze pół filmu. Dostał nominację TYLKO dlatego, że zagrał bi.
Redmayne to nie aktor tylko amator. Swoją "rolę" opiera ciągle na tych samych gestach: uśmiecha się głupkowato, mizia po ręce i płacze pół filmu. Dostał nominację TYLKO dlatego, że zagrał bi.
01-03-2016, 22:25





