Słodki Jezu, ale się wynudziłem! Gdyby nie genialny motyw w kanałach (skojarzenia z Aliens/A:R czy jednym poziomem z Kronik Riddicka są bardzo na miejscu) nie wiem, czy w ogóle byłbym w stanie skończyć ten szajs. Nudne to niemiłosiernie, ciągnie się bez końca chyba jeszcze dłużej niż Powrót Króla, akcji tyle co pieniędzy w moim portfelu, a wszystko jest szare, ponure, depresyjne, mhroczne i poważne do bólu z oczywistym twistem.
Siedzą i gadają, idą i gadają, leżą i gadają, a rozmowy są o niebezpieczeństwie, o śmierci, poświęceniu, planach na przyszłość, polityce, propagandzie, miłości i innych pierdołach... byłby jeszcze w stanie to zrozumieć, gdyby można było dla równowagi popatrzeć na jakąś fajną akcję, ale tego tu nie ma! Ot, wpadną na miotacz ognia (znaczy leci sobie strzała, wybucha ogień), karabiny i minę (bo rzucili kamyczkiem), smołę (bo pułapka, ale wystarczy wejść na piętro do jednego z pierdyliarda okolicznych budynków i po sprawie), ślepe mutanty (cudo, najlepsza rzecz, oglądałbym bez końca), aż w końcu wpadną na strażników przed rezydencją Snowa.
Tak, to wszystkie sceny akcji. W ponad dwugodzinnym filmie. Pierwsza część była jaka była, dwie kolejne troszkę lepsze, ale to już totalna pomyłka... a na Lawrence już patrzeć nie mogę.
Siedzą i gadają, idą i gadają, leżą i gadają, a rozmowy są o niebezpieczeństwie, o śmierci, poświęceniu, planach na przyszłość, polityce, propagandzie, miłości i innych pierdołach... byłby jeszcze w stanie to zrozumieć, gdyby można było dla równowagi popatrzeć na jakąś fajną akcję, ale tego tu nie ma! Ot, wpadną na miotacz ognia (znaczy leci sobie strzała, wybucha ogień), karabiny i minę (bo rzucili kamyczkiem), smołę (bo pułapka, ale wystarczy wejść na piętro do jednego z pierdyliarda okolicznych budynków i po sprawie), ślepe mutanty (cudo, najlepsza rzecz, oglądałbym bez końca), aż w końcu wpadną na strażników przed rezydencją Snowa.
Tak, to wszystkie sceny akcji. W ponad dwugodzinnym filmie. Pierwsza część była jaka była, dwie kolejne troszkę lepsze, ale to już totalna pomyłka... a na Lawrence już patrzeć nie mogę.
08-03-2016, 22:16





