Zawiodłem się na tym filmie.
Unikałem spoilerów a nawet recenzji. To czy jest jakieś powiązanie z Cloverfield było mi kompletnie obojętne, bo nawet za bardzo tamtego filmu nie pamiętam. Poszedłem więc nastawiony z grubsza neutralnie, ale jednak liczyłem, że będzie ok, bo zaintrygował mnie zwiastun. No i ciekawie jest przez pewien czas. Niestety kiedy dochodzi do rozwiązań różnych, to wszystko dzieje się bardzo bezpośrednio. Nie ma tutaj płynności między wątkami. Długo zastanawiamy się, czy bohater Goodmana to jakiś psychol, czy może faktycznie dzieją się jakieś dziwne rzeczy. Reżyser trochę nieudolnie jednak odkrywa karty a na końcu to już w ogóle bez żadnej subtelności wali prosto w ryj motywami, które nie każdy kupi w filmie tego typu. Straszny przeskok gatunkowy, ale to samo w sobie może by się obroniło. Niestety reżyserowane to jest bardzo ciężką ręką. Słaby skill faceta odpowiedzialnego za ten film widać zresztą choćby w taki niezgrabny sposób łączenia ze sobą aktów filmu. Kiedy w pewnym momencie między wydarzeniami dostajemy wesoły montaż pod muzyczkę, to w zasadzie można mieć pewność, że zaraz wszystko się zmieni. Nie lubię takiego stylu. Ten film nie idzie płynnie, tylko co jakiś czas wrzuca nowe wątki. Niestety niektóre nawet nie są wyjaśnione, choć to można też odebrać jako coś intrygującego. No ale przy wjeździe całej końcówki to ciężko to przyjąć tak po prostu.
Nie kupuję też całej postaci głównej bohaterki. Bardzo tanio wypada jej przemiana, która w zasadzie jest taką klamrą dla całej opowieści. Słabo jest to rozegrane i grubo przesadzone. Inna sprawa jednak, że uważam aktorstwo w tym filmie za bardzo dobre, ze szczególnym wskazaniem na Goodmana.
Za dużo, zbyt niechlujnie, mało subtelnie a na końcu po bandzie. Tak to bym krótko podsumował.
5/10
Unikałem spoilerów a nawet recenzji. To czy jest jakieś powiązanie z Cloverfield było mi kompletnie obojętne, bo nawet za bardzo tamtego filmu nie pamiętam. Poszedłem więc nastawiony z grubsza neutralnie, ale jednak liczyłem, że będzie ok, bo zaintrygował mnie zwiastun. No i ciekawie jest przez pewien czas. Niestety kiedy dochodzi do rozwiązań różnych, to wszystko dzieje się bardzo bezpośrednio. Nie ma tutaj płynności między wątkami. Długo zastanawiamy się, czy bohater Goodmana to jakiś psychol, czy może faktycznie dzieją się jakieś dziwne rzeczy. Reżyser trochę nieudolnie jednak odkrywa karty a na końcu to już w ogóle bez żadnej subtelności wali prosto w ryj motywami, które nie każdy kupi w filmie tego typu. Straszny przeskok gatunkowy, ale to samo w sobie może by się obroniło. Niestety reżyserowane to jest bardzo ciężką ręką. Słaby skill faceta odpowiedzialnego za ten film widać zresztą choćby w taki niezgrabny sposób łączenia ze sobą aktów filmu. Kiedy w pewnym momencie między wydarzeniami dostajemy wesoły montaż pod muzyczkę, to w zasadzie można mieć pewność, że zaraz wszystko się zmieni. Nie lubię takiego stylu. Ten film nie idzie płynnie, tylko co jakiś czas wrzuca nowe wątki. Niestety niektóre nawet nie są wyjaśnione, choć to można też odebrać jako coś intrygującego. No ale przy wjeździe całej końcówki to ciężko to przyjąć tak po prostu.
Nie kupuję też całej postaci głównej bohaterki. Bardzo tanio wypada jej przemiana, która w zasadzie jest taką klamrą dla całej opowieści. Słabo jest to rozegrane i grubo przesadzone. Inna sprawa jednak, że uważam aktorstwo w tym filmie za bardzo dobre, ze szczególnym wskazaniem na Goodmana.
Za dużo, zbyt niechlujnie, mało subtelnie a na końcu po bandzie. Tak to bym krótko podsumował.
5/10
.
22-04-2016, 18:42





