Jakby krew nie spływała wam w inne miejsca, to doszłoby do was, że jej postać była równie beznadziejna co mężuś.
Dżizas. Po co miałaby wracać do grania jakiejś bezpłciowej pielęgniarki? Ludzie, toż to marnotrawstwo talentu.
Jedyną interesującą postacią jaka zasługiwałaby na powrót był Joe Brody, no ale niestety... uśmiercili go w pierwszym filmie :)
Niemniej uważam, że pakowanie rodzinki Fordów, w kolejną historię z Godzillą, to kiepski pomysł. Bardzo kiepski. Logiczny natomiast wydaje się powrót Graham i Serizawy - przedstawicieli projektu Monarch, do którego nawiązania mają pojawić się też w "Kongu".
Dżizas. Po co miałaby wracać do grania jakiejś bezpłciowej pielęgniarki? Ludzie, toż to marnotrawstwo talentu.
Jedyną interesującą postacią jaka zasługiwałaby na powrót był Joe Brody, no ale niestety... uśmiercili go w pierwszym filmie :)
Niemniej uważam, że pakowanie rodzinki Fordów, w kolejną historię z Godzillą, to kiepski pomysł. Bardzo kiepski. Logiczny natomiast wydaje się powrót Graham i Serizawy - przedstawicieli projektu Monarch, do którego nawiązania mają pojawić się też w "Kongu".
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
14-05-2016, 20:23





