Zajebiście dobry , emocjonalnie i tradycyjnie zrobiony western !!!Z początku irytowały mnie flashbacki ( jechały mi taniością i uproszczeniem fabuły ) na szczęście ich kulminacja dochodzi do bdb. emocjonalnego konsensusu w finale. A wszystko to sprawiło , że Jane to chyba pierwszy western na którym zdarzyło mi się uronić łezkę. Portman klasa i Joel Edgerton , którego od jakiegoś czasu praktycznie taktuje jako młodszą wersje Kurta Russella świetnie mi w tym wszystkim przypasował. Do tego ładne zdjęcia , syf dzikiego zachodu i unosząca się śmierć. Czego chcieć więcej 8+/10
15-05-2016, 18:24 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-05-2016, 18:28 przez Predator895.)





