Pomimo, że "Rocky" jest moją ulubioną częścią to właśnie trzeci film ogląda mi się najlepiej. Nie trwa długo, ciągle się coś dzieje, jest świetny trening i Eye of the tiger. Nie wspomnę o świetnej postaci Apollo Creeda i śmierci Mickeya, gdzie Stallone dał od siebie najlepszą scenę męskiego płaczu w historii filmów.
12-06-2016, 01:10





