Don't Look Now, jakże zachwalany w artykule na KMF.:) Najlepiej świadczy o nim fakt, że dopiero w połowie filmu coś mi kliknęło i przypomniałem sobie, że ja to już widziałem i wiem, co się zaraz stanie.
Generalnie - ma to atmosferę, ale jest niepotrzebnie rozwleczone, dużo tu niczego, pierwsze 45 minut można skompresować do 15 minut bez straty żadnej istotnej fabularnie rzeczy. Tyle czasu poświęcono tu na budowanie związku między Donaldem a jego żoną, a on w sumie nie jest aż tak ważny; wydarzenia filmowe nie burzą go, nie wystawiają na próbę. Równie dobrze po prologu Donald mógłby się rozwieść.
Nie dziwię się rozwlekłości, bo opowiadania Daphne du Maurier nigdy długie nie były i to pewnie też nie był materiał na pełny metraż. Fajnie zrealizowany, ale nudnawy film. Jako horror raczej słaby, ale bezproblemowo oglądalny. 6/10
P.S. Przez hipsterów i instagram filmy z lat 70. wyglądają coraz bardziej współcześnie.
Generalnie - ma to atmosferę, ale jest niepotrzebnie rozwleczone, dużo tu niczego, pierwsze 45 minut można skompresować do 15 minut bez straty żadnej istotnej fabularnie rzeczy. Tyle czasu poświęcono tu na budowanie związku między Donaldem a jego żoną, a on w sumie nie jest aż tak ważny; wydarzenia filmowe nie burzą go, nie wystawiają na próbę. Równie dobrze po prologu Donald mógłby się rozwieść.
Nie dziwię się rozwlekłości, bo opowiadania Daphne du Maurier nigdy długie nie były i to pewnie też nie był materiał na pełny metraż. Fajnie zrealizowany, ale nudnawy film. Jako horror raczej słaby, ale bezproblemowo oglądalny. 6/10
P.S. Przez hipsterów i instagram filmy z lat 70. wyglądają coraz bardziej współcześnie.
23-06-2016, 06:14






