Spróbuj, bo nie napisałeś nic poza tym, że nie potrafisz się zdecydować, czy nieścisłości historyczne ci przeszkadzają (Gladiator), czy może jednak nie (Amadeusz).
W ogóle nie padło tu nic poza "przeszkadza mi to", zero argumentów, niczego konkretnego. shamar tak sobie wymyślił i już.
Twój przykład nic nie wnosi, ponieważ efekt końcowy w postaci filmu i jego poziomu (w tym rzecz jasna fabuły) jest od tego niezależny i w obu przypadkach może być wybitny, a że ktoś wymyślił sobie, że kino ma uczyć historii, chociaż nie taka jest jego rola ani niczego takiego nie obiecywali twórcy, to, powtarzam - jego problem, a nie filmu.
W ogóle nie padło tu nic poza "przeszkadza mi to", zero argumentów, niczego konkretnego. shamar tak sobie wymyślił i już.
Twój przykład nic nie wnosi, ponieważ efekt końcowy w postaci filmu i jego poziomu (w tym rzecz jasna fabuły) jest od tego niezależny i w obu przypadkach może być wybitny, a że ktoś wymyślił sobie, że kino ma uczyć historii, chociaż nie taka jest jego rola ani niczego takiego nie obiecywali twórcy, to, powtarzam - jego problem, a nie filmu.
19-07-2016, 23:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-07-2016, 23:16 przez Mierzwiak.)





