A mi się dwójka jak dotąd podobała najbardziej, fabuła była bez sensu, ale sceny akcji i efekty specjalne pierwszoligowe. W trójce fabuła jest trochę mniej bez sensu, ale za to jeszcze bardziej schematyczna, a sceny akcji i wizualia choć ogólnie na dobrym poziomie, to jednak do into darkness nie mają startu.
Najbardziej w filmie boli odgrzewanie kotleta. Kolejny startrek w którym mamy do odhaczenia dokładnie te same motywy. Wylatują na misję. Wyskakuje zły, który ma ale do gwiezdnej floty i spuszcza im wpierdol. Lądują na jakimś zadupiu gdzie się przegrupowują, atak na bazę złego, zły ucieka do miasta, pojedynek w mieście. POINTLESS.
Nawet nie próbują.
Niech mi ktoś powie:
Najbardziej w filmie boli odgrzewanie kotleta. Kolejny startrek w którym mamy do odhaczenia dokładnie te same motywy. Wylatują na misję. Wyskakuje zły, który ma ale do gwiezdnej floty i spuszcza im wpierdol. Lądują na jakimś zadupiu gdzie się przegrupowują, atak na bazę złego, zły ucieka do miasta, pojedynek w mieście. POINTLESS.
Nawet nie próbują.
Niech mi ktoś powie:
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
24-07-2016, 23:06
Spoiler




