Po pierwsze to ja oceniam Batflecka za grę i prezencję, a to co robi... powiem tak, nigdy nie traktowałem filmów z DCEU jako takich adaptacji bardziej 1:1, tylko taki Elseworld jak Injustice, więc to co robi Batman... muszę przełknąć czarę goryczy, szczególnie, że to jak Batfleck wygląda i gra, jest tego warte.
Ale co jest nielogiczne w tym, że miliarder robi sobie syntezator który moduluje mu głos by był nie do poznania? że niby co? że po oczach i brodzie idzie go poznać? no jasne, że idzie, wszystkich ich się da poznać i do dzisiaj nie rozumiem czemu nie zasłaniają oczu jakimiś białymi szkiełkami jak w komiksie (to już nadchodzi), ale tak jak mówię, taki syntezator tylko odprowadza batflecka do bram ideału, a na resztę przymykam oko, bo nie wadzi mi ani trochę.
Batman growl... tyle już parodii się z tym naoglądałem xD
Ale co jest nielogiczne w tym, że miliarder robi sobie syntezator który moduluje mu głos by był nie do poznania? że niby co? że po oczach i brodzie idzie go poznać? no jasne, że idzie, wszystkich ich się da poznać i do dzisiaj nie rozumiem czemu nie zasłaniają oczu jakimiś białymi szkiełkami jak w komiksie (to już nadchodzi), ale tak jak mówię, taki syntezator tylko odprowadza batflecka do bram ideału, a na resztę przymykam oko, bo nie wadzi mi ani trochę.
Batman growl... tyle już parodii się z tym naoglądałem xD
27-07-2016, 13:26





